scenariusz

Posted: December 23, 2017 in Uncategorized

Na szczęście “czarny scenariusz” nie spełnia się. W ubiegłym tygodniu przyszedł “papier” z zakładu energetycznego, żeby zapłacić za podłączenie. Wczoraj dostałem dopiero od elektryka papier na podłączoną erbetkę. Dzisiaj żona była w zakładzie elektrycznym, podpisała umowę i za tydzień we wtorek ma być podłączony licznik i będzie prąd Na szczęście z prądem poszło gładko, zapłaciłem 496 za podlączenie – moc 7KW, na razie wystarczy. Tydzień temu zalany fundament pod garaż. Przed budową domu chcę postawić garaż, wolnostojący na 2 samochody + mała przestrzeń “na graty” – 9 x 6 m. Na razie tylko wersja minimalna, ściany drzwi, dach i tyle, wykańczanie jak dom będzie gotowy. Fundament kopałem ręcznie, glina, trochę twardo, ale za to nic nie obsypywało sie, zbrojenie za “free”, ojciec jakiś czas temu powiedział, że leżą u niego na stryszku jakieś druty jeszcze z ich budowy i abym je zabrał (prawie 40 lat przeleżały). No i jak zacząłem wyciągać to wcale nie mała ilość drutów większość 16-tek, wystarczyło na zbrojenie fundamentu i jeszcze parę sztuk zostało . Ściany na początku chciałem budować z MegaMAX-a, podjechałem na lokalny skład, a gość na składzie mówi że to co ma na stanie już sprzedane, a więcej nie będzie, bo w fabryce z której go brał juz wszedł syndyk upadłościowy. Proponuje Solbet, po zastanowieniu biorę, będzie drożej, ale będę miał “trening” z murowania ścian z betonu komórkowego zanim zacznę stawiać ściany domu. Na początek chcę aby przywiózł 5 palet solbetu, 2 palety cementu – beton na fundament z betoniarki + bloczki, a za godzine jak miał dostarczyć towar dzwoni, że załadował cały samochód, bo jak zostanie mi z garażu to na dom wyrobię, a później to w tej cenie nie będzie miał, bo już teraz w fabryce zdrożał. Na początku trochę zły że mi tak na siłę wciska towar, ale O.K. przywozi zdejmujemy “na raty” bo co chwila deszcz leje…
Stan na dzień dzisiejszy: fundament do wysokości gruntu zalany, jeszcze trzeba ze 2 warstwy bloczkami podmurować i stawiać ściany. Na przyszłą sobotę organizuję koparkę i samochód, trzeba tą glinę z fundamentu załadować i wywieźć, wybrać humus z garażu, wrzucić piach i zebrać humus pod budowę domu. A kolejny tydzień urlop, zatem będzie początek stawiania ścian – na razie garażu

Dzisiaj podsumowałem wydaną kasę: 40 tys już poszło, a za to mam:
– działka 1100 m….kupiona za 50 % wartości (od rodziny)
– projekt domu i garażu
– podłączona woda i prąd
– ogrodzenie działki, już taka troche lepsza wersja “tymczasowa” metalowe słupki, podmurówka siatka
– altanka, wersja tymczasowa, ma wystarczyć na czas budowy… albo i dłużej
– fundament garażu prawie gotowy, materiał na ściany garażu, trochę z tego zostanie na dom
– ok. 200 ton żwiru i piachu, to udało się załatwić free , dobrze że ktoś z bliskiej rodziny pracuje na kopalni i załatwił mi w ramach “deputatu” – oficjalnie, nic nie kradzione itp, z tego zalałem fundament pod garaż, ale będzie też na zasypanie fundamentów, chudziaka z “betoniarki” czy pod kostkę itp….
– wełna mineralna, ze 20 m3 wełny mineralnej, jest to odpad z produkcji ociepleń piekarników, ale idealnie nadający się na dodatkowe docieplenie stropu – za tą wełnę z transportem zapłaciłem niecałe 200zł
– kierownik budowy już częściowo zapłacony

W kwotę budowy wliczam wydatki dodatkowe z tym związane typu: kupno przyczepki do samochodu, montaż haka, kupno narzędzi typu wiertarka, poziomica, siekiera, piła, taczka itp których jeszcze sporo mi będę musiał kupic, ale i po budowie pewnie się przydadzą jak przeżyją

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s