Posts Tagged ‘wodociąg’

formalności

Posted: October 8, 2016 in Uncategorized
Tags: ,

Poprzedni właściciel to umownie jeden człowiek – ale w praktyce to rodzina, sprawy darowizn, spadków itd., wodociąg robiony nie wiadomo kiedy, nie wiadomo przez kogo i nie ma pewności kto zamawiał (ale nie te osoby, od których formalnie kupiliśmy działkę). Dochodzenie wewnętrzne podobno trwa, ale specjalnie nie liczę, że jakieś dokumenty się znajdą. No właśnie mam wątpliwości, co do zgodności interesów. W szczególności “Nowaka”, który wciska swoim potencjalnym klientom, że woda i prąd “w drodze” i który sprzedał wcześniej jedną działkę której nowy właściciel potraktował ją jako lokatę kapitału, a Kowalski sprzedał już prawie wszystko. Do tego problemy ze znalezieniem aktualnego kontaktu z właścicielami. Pewnie, że będziemy próbować – ale szukamy też innej opcji.
Ci, po stronie Kowalskiego albo już się podłączyli (nikt nie wie jak, bo albo to było dawno, albo załatwiał generalny wykonawca z którym się pożarli), albo jeszcze żyje w błogiej nieświadomości, że skoro ma rurę na działce to jest super, albo po stronie Nowaka wiedzą, że woda jest “w drodze” w której mają udział.

podzielili się udziałami to oznacza chyba że kupując działkę budowlaną od któregoś z nich kupujemy także na własność część drogi w której idzie wodociąg.
Jeśli formalności nie zostały doprowadzone do końca to prawdopodobnie jest to wina wykonawcy lub Kowalskiego który w ten wodociąg zainwestował.
Podniósł on może atrakcyjność działek ale i być może skazał klientów na kłopoty i perypetie z dostawą wody.
Nie mówię że robił on to specjalnie ale czasem tak bywa że sam nie mogąc rozwiązać problemu pozbył się go.
Może być też tak że pożarł się Kowalski z Nowakiem gdyż jeden zainwestował w wodociag a drugi zyskał na tym ale nie oddał mu za to kasy i teraz kupując działkę u Kowalskiego mamy wszystko bez kłopotu a jeśli kupimy u Nowaka to napotkamy na kłody.

Swoją drogą kupując działkę bierzemy mapkę gdzie widoczne są uzbrojenie nie podejrzewamy kłopotów, a powinniśmy jeszcze iść do dostawców i uzyskać warunki pzryłączenia do sieci.

Jak mniemam droga jest teraz współwłasnością wszystkich którzy zakupili tam działki i dlatego też prowadząc przyłącze każdy misi uzyskać zgodę wszystkich pozostałych na tzw. usługę przesyłu.
Interesuje mnie co jest zatem nielegalne……. wodociąg w drodze czy przyłącza do budynków.?
Jeśli sam wodociąga to oszukanym bym się nie poczuł gdyż tak czy inaczej budując jestem skazany na wykonanie projektów przyłączy wody i gazu.
A tak przyłącze technicznie ma gotowe a jedyna trudność to uzyskanie zgody współwłaścicieli i własny projekt zgodny z rzeczywistością.

Jeśli któryś z właścicieli działek są przyłączeni i nie uzyskiwali waszej zgody na przyłącze idące w waszej drodze to prawdopodobnie zostało to załatwione sposobem który podałem.
Sąsiedzi się nie zdradzą bo siedzenie cicho jest w ich interesie aby się nie rozniosło że nie mają waszej zgody ale jakby dać im poznać że nie macie nic złego na myśli to może zdradzą wam dojście do celu.

Mało kto rozumie, jak działa współwłasność i czynności przekraczające zwykły zarząd i dlaczego to takie fatalne rozwiązanie.

Advertisements

wodociąg

Posted: October 8, 2016 in Uncategorized
Tags: ,

Kowalski miał kawałek pola które nowy MPZP przewidział pod zabudowę jednorodzinną. Kowalski podzielił swoje pole na działeczki budowlane a jedną wzdłuż na pół drogi. Drugie pół drogi wydzielił Nowak który po drugiej stronie drogi dokonał podobnego zabiegu i miał sporo działek na sprzedaż.
Kowalski był skłonny zainwestować w działki, żeby podnieść ich atrakcyjność zatrudnił wykonawcę który zbudował w jego części drogi wodociąg i przyłącze na każdej działce ze studzienką. Wpuścił też rejon energetyczny i przy każdej działce jest przyłącze energetyczne i służebność dla rejonu w tej części drogi. Sieć elektryczna jest elegancko widoczna na mapkach, wszystko sformalizowane i dopięte na ostatni guzik. Wodociągi twierdzą, że teraz trzeba wykonać fikcyjny projekt i dokumentację powykonawczą, żeby założyć licznik. Niby te kilkaset złotych w kontekście budowy domu nie jest dużym wydatkiem, ale jest inny problem. Należy znaleźć właściciela lub wykonawcę lub też projektanta który ma swoją kopię i zakończyć tą inwestycję.
Jeśli wodociągi nie mają projektu to może istnieją inne dokumenty dotyczące tego przyłącza do wodociągu.
Swoją drogą to narazie wygląda to tak jak by ktoś na własną rękę wykonał nielegalną instalację i się wpiął do istniejącego wodociągu.
Jeśli dokumentacja projektowa istniała to w urzędach muszą istnieć uzgodnienia takiej dokumentacji.
Wszelkie projekty wodociągowe oprucz samych zainteresowanych uzgadniają także gazownie i energetyka więc kopia może jest u nich
Należy poszukać w ZUD. Geodeta robiący pomiary musiał to porównywać z projektem i zgłaszając to do geodezii musi opisać czy wodociąg na mapce jest posadowiony zgodnie z projektowaną trasą itp.
Jeśli to są wodociągi miejskie to należy poszukać dojścia do inspektora odbierającego przyłącza lub porozmawiać z chłopcami z pogotowia wodociągowego.
Oni często robiąc fuszki na boku załatwiają odbiory bez wizyty na budowie i zostawiania odkrytego wykopu w którym widoczne są rury itp.
Może tylko na to czekają tylko sprawa musi trochę ucichnąć aby nikt się nie bał wziąć w łapę.
Swoją drogą parę stów za mapkę i kolejne za projekt a zgodę każdy da bo mają w tym interes aby samemu uzyskać dostęp do wodociągu.

Kowalski z Nowakiem po wybudowaniu sieci wymienili się udziałami w swoich częściach dróg. Do tego każdy sprzedając działkę sprzedawał też udział w drodze. I teraz współwłaścicieli drogi jest kilkunastu a może ponad dwudziestu (ostatnio podobno sprzedały się trzy kolejne działki, w KW jeszcze tego nie widać). Zdobycie zgody każdego z nich na fikcyjną budowę już zbudowanego przyłącza jest co najmniej czasochłonne i problematyczne.

Problem jest z wodociągiem, bo formalności nie zostały dopięte (prawdopodobnie wykonawca miał to zrobić, właściciel nie dopilnował – ale nie ma pewności na którym etapie a może to wodociągi zgubiły papiery). Nie wiadomo, czy został wykonany projekt i czy została wykonana przez geodetę dokumentacja powykonawcza.